wtorek, 17 września 2013

Mała rzecz, a cieszy czyli Cetaphil MD Dermoprotektor...

Kilka dobrych miesięcy temu w jakiejś akcji na Fb zdobył zestaw mini kosmetyków marki Cetaphil. W skład tego zestawu weszły: Emulsja micelarna do mycia, Krem intensywnie nawilżający DA Ultra oraz Balsam do twarzy i ciała MD Dermoprotektor. Najmniej przypadła mi do gustu Emulsja micelarna do mycia, ponieważ po jej używaniu nie widziałam żadnych rezultatów. Natomiast pozostałe dwa kosmetyki bardzo mi się spodobały i jestem zadowolona z efektów, jakie po nich były. Niestety były to tylko mini wersje tych kosmetyków więc krem już zużyłam, chociaż używałam go ponad miesiąc, mimo tak małej pojemności. Został mi jedynie Dermoprotektor, którego używam regularnie od ponad dwóch miesięcy i dopiero dobijam do jego dna! Więc wydajność w tych kosmetykach jest rewelacyjna. A jak Dermoprotektor radzi sobie z moją problematyczną cerą? O tym poniżej...

Tak wyglądały wszystkie mini produkty, które otrzymałam.

Z powyższych kosmetyków pozostał mi tylko Dermoprotektor.

Dermoprotektror znajduje się w białej, plastikowej, zakręcanej buteleczce. Zamykanie jest wg mnie jedynym minusem tego kosmetyku, ponieważ jest trochę nieporęczne. Na szczęście opakowanie możemy postawić do góry nogami, aby ułatwić sobie wydobycie resztek kosmetyku. Dermoprotektor jest koloru białego. Jego konsystencja jest bardzo lekka i nie jest tłusta. Jest bezzapachowy.

Skład: 
Aqua/water, glycerin, hydrogenated polyisobutene, cetearyl alcohol, macadamia ternifolia seed oil/macadamia ternifolia nut oil, ceteareth-20, tocopheryl acetate, dimethicone, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, benzyl alcohol, citirc acid, farnesol, panthenol, phenoxyethanol, sodium hydroxide, stearoxytrimethylsilane, stearyl alcohol.

A co pisze o nim producent?
"Specjalistyczny dermokosmetyk, który powoduje głębokie i długotrwałe nawilżenie skóry.
Sprawia to jego unikatowy skład:
- najwyższe wśród dermokosmetyków stężenie silnie wiążącej wodę gliceryny,
- olej z orzechów makadamia, który dostarcza skórze niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych,
- pantenol, który łagodzi podrażnienia i ułatwia regenerację naskórka
- składnik antybakteryjny, który sprawia, że można go stosować w przebiegu trądzika młodzieńczego.
Nie zawiera substancji drażniących i alergizujących.
 Jest polecany do codziennego nawilżania skóry suchej lub wrażliwej, szczególnie w przypadku: 
- trądzika młodzieńczego, 
- trądzika różowatego, 
- łuszczycy, 
- atopowego zapalenia skóry".



Używam go od ponad dwóch miesięcy raz lub dwa razy w ciągu dnia. Nie stosuję go jako typowy krem nawilżający, ale nakładam go po oczyszczeniu twarzy na miejsca, w których najczęściej pojawiają mi się przykre niespodzianki, a potem nakładam na niego normalny krem nawilżający. Jego formuła jest bardzo lekka, dlatego mogę pozwolić sobie na takie zastosowanie, pomimo tego, że moja skóra nie wymaga dużego nawilżenia, bo potrzebuje raczej zmatowienia. Jako balsamu go nie stosowałam ze względu na małą pojemność - po prostu szkoda było mi go zużyć do nawilżenia całego ciała, skoro na twarzy sprawdza się bardzo dobrze. Kosmetyk możemy stosować tyle razy w ciągu dnia ile chcemy, ponieważ nie natłuszcza on skóry, a nawilża ją. Można stosować go na dzień i na noc. Dermoprotektor stosuję też po zabiegu mikrodermabrazji diamentowej, po której moja twarz jest podrażniona i dosyć obficie schodzi z niej martwy naskórek. Kosmetyk ten bardzo dobrze ją nawilża i łagodzi. Nie powoduje podrażnienia, uczulenia, a także w ogóle nie zapycha, co dla mnie jest bardzo istotne. Po jego zastosowaniu skóra jest nawilżona, gładka i miękka, nie świeci się. W moim przypadku zauważyłam, że niweluje wypryski i inne zanieczyszczenia, za co ma ode mnie wielki plus.



Podsumowując MD Dermoprotektor Cetaphil sprawdził się u mnie wyśmienicie. Mam cerę problematyczną ze skłonnością do trądziku i w tym przypadku nie zaszkodził mi, a jedynie pomógł. Fajnie łagodzi stany zapalne, radzi też sobie z innymi zanieczyszczeniami. Bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze. Można go stosować jako zwykły krem, balsam lub wspomagacz leczenia trądziku. Dobrze sprawdza się też jako baza pod podkład, który nie roluje się na nim. Jego dużą zaletą jest wydajność, która jest powalająca. Kosztuje ok. 40zł/250ml, ale jeśli stosujemy go tylko do twarzy, to na pewno wystarczy nam na bardzo długo. Cena jest więc adekwatna do jakości i wydajności. Trzeba tez wspomnieć o tym, że ten kosmetyk zdobył wiele nagród dzięki swoim szczególnym właściwościom: czterokrotne wyróżnienie Perła Dermatologii Estetycznej oraz tytuł Kosmetyku Wszech Czasów w kategorii "Pielęgnacja specjalna - problemy skórne'. Wg mnie kosmetyk jest bardzo dobry i w przyszłości na pewno do niego powrócę.

Używałyście tego kosmetyku? A może używacie innych kosmetyków Cetaphil?

Pozdrawiam Kasiaaa :-)

6 komentarzy:

  1. nie miała nic z tej serii ale bardzo kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam. Słyszałam różne opinie o nich. Muszę kiedyś spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam ich, nawet nie słyszałam o takiej firmie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam o tych produktach wiele dobrego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ale jak na razie nie mam zdania na temat balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli nie używałyście to polecam. Ja nie zawiodłam się na tym kosmetyku. Wcześniej miałam też krem DA Ultra i był super. Bardzo dobrze nawilżał, łagodził podrażnienia, a do tego lekko matowił cerę :-)

    OdpowiedzUsuń