poniedziałek, 19 września 2016

Olej krokoszowy Etja - skuteczny środek przeciwzapalny...

Witajcie!

Długo mnie tu nie było, ale ciąża daje mi się we znaki. Mam z nią trochę problemów, a przed nami jeszcze dwa miesiące leżenia i oszczędzania się. Jestem jednak dobrej myśli i zatęskniłam do blogowania, które trochę zaniedbałam. Dlatego też mam dzisiaj dla Was recenzję olejku, który świetnie się u mnie sprawdził na niedoskonałości i wypryski na twarzy. Mam na myśli Organiczny olej z krokosza barwierskiego Etja.




Olej kupiłam kilka miesięcy temu w sklepie TRINY.pl. Przez ten czas zdąrzyłam dość dobrze go poznać i polubić się z nim. Najpierw jednak kilka słów o tym specyfiku. Olej krokoszowy jest tłoczony na zimno. Zawiera największą ilość kwasu linolowego spośród wszystkich olejów roślinnych. Zawiera też w sobie kwas oleinowy, palmitynowy, stearynowy, a także witaminy A i E. A jakie są jego właściwości? Zapewnia ochronę antyoksydacyjną skóry, zmiękczając ją i dbając o jej prawidłowy poziom nawilżenia. Ma działanie przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe, a także oczyszcza skórę i zwęża rozszerzone pory. 

Czy podziałał na moją tłustą cerę ze skłonnością do wyprysków? Tak, tak, tak! Muszę przyznać, że ciąża dość dobrze służy mojej cerze. Na jej początku miałam mały wysyp na twarzy, jednak po miesiącu lub dwóch wszystko się fajnie unormowało. Sama jestem zaskoczona, ponieważ gdybym nie będąc w ciąży jadła tyle słodkości, co teraz, moja twarz wyglądałaby jak pobojowisko, świecące z daleka. Na szczęście nic takiego nie ma miejsca :) Oczywiście jest to też zasługa kilku nowych kosmetyków w mojej codziennej pielęgnacji, o których w najbliższym czasie napiszę. Na pewno jednym z nich jest właśnie olej krokoszowy, ponieważ potrafi poradzić sobie z wypryskami znacznie szybciej niż, np. olejek z drzewa herbacianego, którego używałam jakiś czas temu. 

Kiedy już coś nieproszonego pojawi się na mojej twarzy od razu sięgam po olej krokoszowy. Jego zapach jest ledwo co wyczuwalny więc nie podrażni wrażliwych nosów. Jego konsystencja nie jest bardzo tłusta i ciężka, dzięki czemu wchłania się on dość szybko, a przede wszystkim nie zapycha skóry i nie powoduje jej przetłuszczania. Zazwyczaj stosuję go na pojedyncze wypryski, ale czasami, gdy zauważę pogorszenie stanu skóry w strefie T, to właśnie tam go aplikuję na noc. Jak olej radzi sobie z pojedynczymi trudnymi wypryskami? Bardzo dobrze! Aplikując go na takiego syfka na noc już rano widać znaczną poprawę. Zmiana zapalna jest zmniejszona i mniej boląca. Po dwóch-trzech dniach praktycznie nie ma po niej śladu. Podobnie jest ze strefą T, na której pojawiają się drobniejsze niedoskonałości. Również aplikuję go na noc w strefie T i po kilku krótkich dniach skóra jest wygładzona i wygląda zdrowiej. Olej zamknięty jest w szklanej, ciemnej buteleczce o pojemności 50 ml. Kosztuje ok. 10 zł więc biorąc pod uwagę jego pojemność, cenę, a przede wszystkim skuteczność, to naprawdę warto mieć go w swoim posiadaniu :-) Jestem pewna, że posiadaczki skóry tłustej ze skłonnością do trądziku, a także skóry mieszanej z tendencją do przetłuszczania się, będą z niego bardzo zadowolone.


5 komentarzy:

  1. Oleju krokoszowego jeszcze nie miałam ale kiedyś dużo dobrego o nim czytałam :) Może kiedyś będę mogła go wypróbować :)
    Jeśli możesz kliknij w linki TUTAJ , dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. o nie wiedziałam, że olej kokosowy ma też i takie działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro taki dobry na wypryski to go dorzucę do koszyka przy kolejnym zamówieniu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam z tej marki olejki eteryczne i olejek lniany , są super i uważam że ta marka ma najlepsze olejki eteryczne , które nadają się do pielęgnacji cery :)

    OdpowiedzUsuń