Czas zasuwa jak oszalały - dopiero niedawno prezentowałam Wam lipcowy projekt denko, a tu już kolejny miesiąc za nami. Pora więc na podsumowanie kosmetycznych zużyć tego miesiąca. Ostatnio trochę szaleję z zużywaniem kosmetyków z czego bardzo się cieszę, bo do czasu przeprowadzki, która odbędzie się (mam nadzieję) za kilka miesięcy, chciałabym zużyć jak najwięcej kosmetycznych zapasów, aby nie targać ich tam i z powrotem. Mam nadzieję, że uda mi się zużyć większą połowę tych zapasów. Póki co jestem na dobrej drodze :-)
Jak widzicie trochę się tego uzbierało. Od jakiegoś czasu staram się systematycznie zużywać wszystkie kosmetyki i nie rozpoczynać kilku np. żeli pod prysznic na raz. Moja metoda dość dobrze się sprawdza, co potwierdza dzisiejszy post.
W kategorii włosy znalazły się:
* Farba do włosów Loreal Recital Preference odcień Havane 6.35 (Jasny bursztyn) - na początek zaczynam od farbowego niewypału. Postanowiłam zdradzić szamponetki na rzecz farby do włosów. Marzył mi się jasny brązowy odcień na włosach, a co wyszło? Ni to rudy, ni czerwony kolor. Bardzo źle się w nim czułam więc już na drugi dzień zafarbowałam się moją ulubioną szamponetką z Mariona (Orzechowy brąz). Następnym razem kiedy zamarzy mi się zmiana koloru udam się do znajomej fryzjerki ;-)
* Arganowa maska do włosów Prosalon - dostałam ją od siostry, która znalazła ją w którymś z kosmetycznych pudełek. Maska szału na mnie nie zrobiła, ale to pewnie dlatego, że też nie mam problemów ze zniszczonymi włosami.
* Szampon do włosów przetłuszczających się Gres Energy Nivea - całkiem przyjemny szampon, który nie spowodował swędzenia skóry głowy, ani łupieżu. Mam przyjemny cytrusowy zapach i był wydajny.
* Szampon przeciwłupieżowy Citrus Detox Garnier Fructis - kolejny dobry szampon dostępny w każdej drogerii. Świetnie się pieni więc jest mega wydajny.
W kategorii ciało znalazły się:
* Kremowy żel pod prysznic o zapachu lodów pistacjowych - zapach tego żelu przypominał mi migdałowe landrynki (pamiętacie takie?). Bardzo przyjemny i bardzo ładny, ale niestety nie był zbyt długo wyczuwalny. Poza tym dość dobrze się pienił i nie przesuszał skóry.
* Żel do higieny intymnej Facelle - lubię i używam prawie na okrągło.
* Żel do golenia Nivea Men - Mężuś ma swój ulubiony żel do golenia i ten nie trafił w jego upodobania więc musiałam sama go zużyć ;-)
* Żel do golenia Blueberry Love Balea - to moje pierwsze zetknięcie z żelem do golenia tej marki. Już samo opakowanie kusi oko, a i zapach jest bardzo ładny. Do tego żel jest wydajny i nie przesusza skóry. Chyba zacznę częściej po nie sięgać w miarę możliwości :)
* Balsam do ciała Golden Shine Balea - tak jak uwielbiam żele pod prysznic tej marki, tak do balsamów coś nie mogę się przekonać. Ta wersja zawierała w sobie złote drobinki, które na szczęście nie rzucały się zbytnio w oczy. Nawilżał średnio i pachniał trochę jak balsam brązujący.
* Krem do rąk Moment od sense Isana - przyjemny lekki krem do rąk o bardzo ładnym kobiecym zapachu. Stał u mnie u mnie w kuchni, bo zaopatrzony był w wygodną pompkę. Miał dużą pojemność więc i na dość długo wystarczył. Nawilżał całkiem dobrze i był niedrogi.
* Żel pod prysznic Tropical sunshine Balea - uwielbiam i tyle ;-)
* Peeling do ciała jeżynowo-malinowy Tutti Frutti Farmona - to chyba mój ulubiony peeling do ciała. Mocny z niego zdzierak, a jego zapach jest genialny. Więcej możecie przeczytać o nim w tym poście.
* Olejek do kąpieli z masłem shea Spa Vintage Body Oil - w ogóle nie polubiłam się z tym pseudo olejkiem. Do olejku jeszcze dużo mu brakuje, bo to raczej zwykły żel, który na dodatek dziwnie pachniał.
W kategorii pozostałe znalazły się:
* Zapas mydła w płynie Isana - był całkiem ok, jednak zapach był słaby i słabo wyczuwalny.
* Energetyzujący multiaktywny koktajl 35 + Bandi - bardzo fajny krem, który mnie nie zapchał, ale dobrze nawilżył skórę twarzy.
* Płatki kosmetyczne Carea.
* Nawilżany papier toaletowy Alouette.
* Próbka mleczka nawilżającego LPM.
* Maszynki do golenia Wilkinson - moje ulubione.
To by było na tyle z moich kosmetycznych zużyć sierpnia. Myślę, że w tamtym miesiącu poszło mi bardzo dobrze i mam nadzieję, że będzie podobnie w tym miesiącu. A jak prezentują się wasze kosmetyczne pustaki?
Nie byłam przekonana do żeli do golenia z Balei, ale ogólnie są spoko:) Aktualnie używam właśnie jagodowego;) Żałuję, że nie będzie mi dane poznać zapachu żelu Tropical Sunshine, bo na pewno był boski, ale niestety w tym roku nie był mi po drodze do DM:/
Nie spodziewałam się trwałości po tym żelu więc w sumie nie zawiodłam się, chociaż rzeczywiście byłoby miło gdyby jego zapach był bardziej intensywny...
ogromne denko, lotion z Isany bardzo lubię i z przyjemnością go używałam :)
OdpowiedzUsuńMiał bardzo ładny zapach :-)
UsuńCzas na prawdę gna jak szalony... Miałam sporo z tych produktów :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie da się go trochę spowolnić ;-)
UsuńTak jak kiedyś byłam sceptyczna do szamponów Nivea, bo wiecznie swędziała mnie po nich głowa, tak teraz mogę sięgać po nie bez problemu :)
OdpowiedzUsuńMi ten szampon na szczęście nie zaszkodził :-)
Usuńbardzo ładne denko, świetnie Ci poszło:)
OdpowiedzUsuńDziękuję. W tym miesiącu będzie chyba podobnie :)
UsuńOkazałe denko, gratulacje:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńJa lubię te farby z Lorala ;D
OdpowiedzUsuńU mnie niestety nie sprawdziła się ta farba ;-/
UsuńSzkoda że przegapiłam te "lody pistacjowe" jak były w biedrze :( Spore denko!
OdpowiedzUsuńPachniały bardzo apetycznie :-)
UsuńNie byłam przekonana do żeli do golenia z Balei, ale ogólnie są spoko:) Aktualnie używam właśnie jagodowego;) Żałuję, że nie będzie mi dane poznać zapachu żelu Tropical Sunshine, bo na pewno był boski, ale niestety w tym roku nie był mi po drodze do DM:/
OdpowiedzUsuńSą bardzo spoko :-) Mi się tym razem poszczęściło i dostałam kilka żeli Balea :))
UsuńSzkoda, że zapach żelu pistacjowego był ładny jedynie w opakowaniu :(
OdpowiedzUsuńNie spodziewałam się trwałości po tym żelu więc w sumie nie zawiodłam się, chociaż rzeczywiście byłoby miło gdyby jego zapach był bardziej intensywny...
Usuńbardzo lubie ten szampon z Garniera Fructis :) ale podrażnia okropnie oczy
OdpowiedzUsuńMi on ostatnio zaczął włosy przetłuszczać więc muszę go odstawić na chwilę...
UsuńJa tez ostatnio probuje byc rozsadniejsza i zużywać kosmetyki zamiast ciagle kupowac nowe, ale nie idzie mi tak dobrze jak Tobie :-)
OdpowiedzUsuńMusze się mocno kontrolować żeby ograniczać kosmetyczne zakupy ;-)
Usuń