Grudzień dawno za nami, jednak ja dopiero teraz spięłam się i zabrałam za moich ulubieńców grudnia. Postanowiłam wprowadzić tę serię postów na stałe, bo sama lubię oglądać u innych tego typu posty. Mam nadzieję, że Wy także ;-)
W grudniu najbardziej przypadła mi do gustu ta oto piątka kosmetyków:
* Podkład matująco-kryjący Bell Perfect Matte - to mój nr 1 wśród podkładów. W sumie to prawie zawsze go używam, a czasami sięgam po coś innego. Daje naturalny efekt, kryje prawie wszystkie niedoskonałości, nie zapycha, nie roluje się, nie waży, ma rzadszą konsystencję więc aplikuje się go bezproblemowo (ja to robię palcami). Do tego jest wydajny i tani, bo kosztuje ok. 10zł. Czasami dostępny jest tez w Biedronce w jeszcze niższej cenie. Jedyny minus jest taki, że dostępny jest w bardzo małej gamie kolorystycznej.
* Intensywnie odżywczy balsam Neutrogena - to mój pierwszy kosmetyk tej marki jednak nie ostatni, bo już kupiłam nowy. Ten bardzo przypadł mi do gustu, bo świetnie nawilżał skórę, pozostawiając ją odżywioną, gładką, jędrną. Ma gęstą i treściwą konsystencję, jednak bez problemu się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Do tego ma przyjemny, naturalny, balsamowy zapach.
* Brzozowa pomadka ochronna Sylveco - świetnie nawilżająca pomadka. Dobry skład, naturalny zapach, gęsta, nie topi się pod wpływem ciepła, wydajna. Pisałam o niej więcej tutaj.
* Kakaowy krem do rąk Avon Care - bardzo fajny krem w niskiej cenie. Uwielbiam kosmetyki o zapachu kakao więc musiałam go mieć. Zaskoczyła mnie jego dobra jakoś i dobre nawilżenie skóry dłoni. Odsyłam Was do jego pełnej recenzji tutaj.
* Pur Blanca Elegance Avon - od jakiegoś czasu regularnie zamawiam zapachy z Avonu. Nie są one jakiejś super jakości, ale są idealne na co dzień. Mają ciekawe i przyjemne zapachy, a w promocji można je kupić po bardzo atrakcyjnych cenach. Ta wersja przypadła mi do gustu, bo nie jest drażniąca i ciężka, mimo swojej elegancji.
A jacy są Wasi ulubieńcy miesiąca?






