Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 marca 2016
niedziela, 6 września 2015
Tygodnik kulturalny...
Witajcie!
Pogoda jaka jest każdy widzi więc ma dla Was garść poleceń kulturalnych, aby umilić Wam ostatnie chwile kończącego się weekendu. Ostatnio coraz częściej sięgam po banalne i ckliwe książki. Coś mnie wzięło na nie i nie mogę się od nich oderwać ;-) Książka Jessiki Sorensen "Przypadki Callie i Kaydena" wciągnęła mnie swoją prostotą, ale i emocjami, jakich dostarczyła. To historia dwojga młodych ludzi mających trudne i niemiłe wspomnienia za sobą. Kiedyś to ona uratowała go. Teraz on chce się jej odwdzięczyć za pomoc, której mu bezinteresownie udzieliła i której sama kiedyś potrzebowała, ale nikt jej nie pomógł. Autorka świetnie skupiła się na uczuciach dwojga głównych bohaterów, ale też ich przyjaciół, którzy podobnie jak oni, nie mają przyjemnych przeżyć za sobą. Siła przyjaźni i miłości jest tu widoczna na każdym kroku. Zakończenie książki pozostało otwarte więc z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Film, który ostatnio obejrzałam to "Cake" z Jennifer Aniston w roli głównej. Powiem Wam, że nie spodziewałam się po tej aktorce, że potrafi zagrać dramatyczną rolę, a jednak bardzo dobrze jej to wyszło. Wciela się ona w postać kobiety borykającej się z niedawno przeżytą tragedią, której skutki odczuwa na duszy, ale i na ciele. Pierwszy raz zobaczyłam Aniston w takim stanie i w takim temacie. Tym filmem niewątpliwie potwierdziła swoje umiejętności aktorskie. W końcu nie została przedstawiona jako wesoła, zakręcona ekstra laska, a kobieta po ciężkich przejściach.
Na koniec coś miłego dla ucha czyli Major Lazer i Ellie Goulding w utworze "Powerful". Świetny kawałek i tyle :)
Chcecie pomóc bezdomnym psiakom? Nic trudnego. Wystarczy codziennie kliknąć w 3 billboardy, a partner portalu Karmimy psiaki zasponsoruje je i tym samym pomoże znaleźć bezpieczny dom dla tych biedaków.
niedziela, 23 sierpnia 2015
Tygodnik kulturalny...
Witajcie!
Jak Wam mija ten weekend? Bo mi mija na porządkach, ale i relaksie. Wiem, że to niedziela i powinno się dzień święty chwalić, ale ja mam trochę inne podejście do tego typu kwestii i właśnie w niedzielę najlepiej mi się sprząta. Co do relaksu, to przygotowałam dla Was kilka poleceń kulturalnych, które mam nadzieję umilą Wam te ostatnie godziny niedzielnego relaksu.
Film, który obejrzałam kilka dni temu to "Zbuntowana". To kontynuacja filmu "Niezgodna". To film z pogranicza si-fi, akcji i małego romansu. Jeśli podobała Wam się pierwsza część, to i ta przypadnie Wam do gustu. Jak dla mnie filmy te mają coś w sobie z "Igrzysk śmierci", ale może to tylko moje wyobrażenia.
Książka, która przekonała mnie do siebie swoją prostotą, szczerością, ironicznością i trafnymi spostrzeżeniami dotyczącymi młodych ludzi wkraczających w dorosłe życie, to "Zachłanni" Magdaleny Żelazowskiej. To historia trzech tzw. "słoików", czyli lokalnych emigrantów osiadłych w stolicy. Każdy z nich chce osiągnąć w swoim życiu sukces i wieść dostatnie życie. Każdy ma w tym celu przygotowany plan, aby zamiary zmienić w czyny. Jednak droga do szczęścia i stabilizacji nie jest usłana różami, a rzeczywistość okazuje się być mniej kolorowa. W tym celu muszą wykazać się sprytem, pomysłowością, empatią, ale i jej brakiem, a do tego muszą być ambitni i nieugięci. Autorka z humorem opisuje rzeczywistość przyjezdnych i ich sposoby radzenia sobie z nią.
Wykonawca, który ostatnio bardzo często u mnie gości to Jafia. Kiedyś był wokalistą grupy Rastasize i ich muzyka też była świetna. Uwielbiam jego głos, a jego muzyka jest genialna. W ogóle polecam przesłuchać jego całą płytę"KA RA VA NA". Chórki na tej płycie wymiatają ;-) A dzisiaj polecam Wam jeden konkretny utwór, jakim jest "Mama".
Polecane artykuły:
* Ostatnio w internecie krąży nowy trend w stylizacji paznokci "Bubble nails". Skusiłybyście się na coś takiego? ;-)
* Trudno to sobie wyobrazić, ale w pewnym nepalskim miasteczku prawie każdy jego mieszkaniec oddał swoją nerkę, aby zapewnić rodzinie godziwy byt.
* Dlaczego nazwy wielu zagranicznych marek nie zostały spolszczone? Odpowiedź jest banalna: bo brzmiałyby dziwnie i śmiesznie. Pan Lapko pokazuje nam jak wyglądałyby polskie nazwy znanych zagranicznych produktów.
niedziela, 19 lipca 2015
Tygodnik kulturalny...
W końcu mam chwilę na naskrobanie jakiegoś skromnego posta. Ostatni tydzień minął mi na porządkach i malowaniu ścian w naszym nowym domu. Spodziewałam się, że nie będzie mi to szło, jednak pomału jakoś daję radę i to bez pomocy Mężusia ;-) Niestety w ostatnich dniach nie mam zbyt dużo czasu na czytanie, ale staram się chociaż nadrabiać to filmami i muzyką.
Książka, którą aktualnie czytam to "Ministerstwo Przewodnictwa uprasza o niezostawanie w kraju. Amerykańska rodzina w Iranie". Autor książki Hooman Majd jest z pochodzenia Irańczykiem, ale na stałe mieszka w USA. Tam założył rodzinę, jednak postanowił razem z żoną i małym synkiem zamieszkać na rok w rodzinnym kraju. Konfrontacja z irańską codziennością, irańskimi tradycjami i ciekawostkami okazuje się być bardzo pouczająca i niekiedy zaskakująca. Polecam tę książkę osobą lubiącym literaturę faktu i podróżnicze reportaże.
Utwór, który moim zdaniem idealnie wpasowuje się w letni relaks to "Do it like" w wykonaniu Lucasa DiPasquala i jego przyjaciół. Piosenka jest pozytywna, energiczna, taka do potupania i do auta ;-)
Serial, który przypadł mi do gustu to "Detektyw". Dopiero obejrzałam dwa odcinki, ale wiem, że na pewno będę go na bieżąco śledziła. Główne role grają tu świetni Matthew McConaughey i Woody Harrelson, którzy od kilkunastu lat tropią seryjnego mordercę, popełniającego makabryczne rytualne zabójstwa. Jesteśmy tu świadkami ich śledztw, tajemnic, życia prywatnego i zawodowego, ale też relacji pomiędzy nimi, które w ciągu tych kilkunastu lat przeszły zmiany. Serial jest bardzo klimatyczny i charyzmatyczny, a momentami nawet lekko hipnotyczny. A myślenie jednego z głównych bohaterów, którego gra Matthew McConaughey jest bardzo proste, czasem zawiłe, ale i trafiające w samo sedno.
* Macie wyrzuty sumienia, kiedy sięgacie po czekoladę? Niepotrzebnie. Przeczytajcie ten artykuł, mówiący o samych zaletach jedzenia tej słodkiej przyjemności ;-)
* Zwierzęta są bardzo uczuciowe i pomocne. Udowadnia to ten uroczy kot z bydgoskiego schroniska, który opiekuje się czworonogimi pacjentami. Taki kot pielęgniarz to dowód na to, że zwierzęta doświadczają takich samych uczuć co ludzie :-)
* Kojarzycie Rafała Betlejewskiego z programu "De Facto"? Jeśli tak, to wejdźcie na jego nowy projekt "Nie chcę tego", w którym przeczytacie relacje kobiet z gwałtów. Mocne i tragiczne.
niedziela, 12 lipca 2015
Tygodnik kulturalny...
Witajcie!
Pierogi ulepione pora więc na trochę odpoczynku ;-) Mam dla Was kilka poleceń kulturalnych, które mogą Wam przypaść do gustu i skutecznie umilić weekendowy relaks i nie tylko. Zapraszam :-)
Ostatnio nadrabiam filmowe zaległości, dzięki czemu obejrzałam kilka fajnych filmów. Dzisiaj mam dla Was dwie filmowe propozycje:
* "Najdłuższa podróż" - ten film obejrzałam wczoraj i bardzo przypadł mi do gustu. Historia dotyczy młodej dziewczyny, która poznaje młodego kowboja i ujeżdżacza byków (ooo tak ;-), który wraca do sportu po doznaniu poważnej kontuzji. Dla niej najważniejsza jest sztuka, a dla niego niebezpieczny sport. Czy będą potrafili pogodzić swoje odmienne pasje? Musze się Wam przyznać, że uwielbiam takie romantyczne i ckliwe historyjki, dlatego pewnie ten film tak przypadł mi do gustu. No, a jeśli nie preferujecie tego typu filmów, to obejrzyjcie go chociażby ze względu na uroczo przystojnego, słodziutkiego młodego Scotta Eastwooda ;-)
* "W dobrej wierze" - drugi film to historia czworga młodych uchodźców z ogarniętego wojną Sudanu, którzy otrzymują szanse na nowe życie w Stanach Zjednoczonych. W filmie nie brak wzruszeń, różnic kulturowych i trochę zabawnych momentów. Fajnie pokazana jest tu kwestia odnalezienia się w nowej, całkowicie odmiennej od rodzinnej, kulturze. Co ciekawe główne postaci w tym filmie, czyli czworo sudańskich uchodźców, zagrali prawdziwi afrykańscy uchodźcy.
Teraz trochę beatboxu, czyli duet K-Leah i Dharni i ich cover utworu "Say my name". Uwielbiam ich słuchać, a Dharni jest uroczy i ma nieziemsko zwinny aparat gębowy ;-) Ma chłopak ogromny talent.
Książkę, którą ostatnio przeczytałam to "Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia. Tom II" autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Ostatnio często polecam jej książki, ale same wpadają w moje ręce. To kontunuacja lawendowej trylogii, którą główną bohaterką w tej części jest jedna z trzech sióstr Zofia. Staje ona twarzą w twarz ze swoją pierwszą, dawną miłością, ale też poznaje prawdę, która całkowicie zmienia jej dotychczasowe życie, które okazuje się być budowane na kłamstwie. Polecam Wam oczywiście sięgnąć po pierwszy tom tej serii, abyście były bardziej wtajemniczone w całą historię trzech sióstr.
To by było na tyle z moich cotygodniowych poleceń kulturalnych. Mam nadzieję, że coś przypadnie Wam do gustu. Jeśli obejrzałyście, przeczytałyście, przesłuchałyście w ostatnim czasie coś interesującego, to czekam na Wasze propozycje ;-)
niedziela, 5 lipca 2015
Tygodnik kulturalny...
Ufff! Ale upał! Naprawdę dawno pogoda mnie tak nie zmęczyła. Ale mimo takich upałów nie narzekam na gorąco, bo wolę to niż deszcze i zimno. Dzisiaj trochę się nawet poopalałam więc jest dobrze :-) Jak co tydzień mam dla Was kilka kulturalnych poleceń, które mogą umilić Wam weekendowy relaks.
Książka, którą właśnie przeczytałam to "Bez strachu. Jak umiera człowiek" autorstwa Magdaleny Rigamonti i Adama Ragiela. Przyznam szczerze, że z lekkim strachem podchodziłam do tej książki, ponieważ jak większość ludzi boję się śmierci i nie chcę o niej myśleć. Ta książka jednak uświadomiła mi, że pani z kosą może przyjść do każdego z nas w każdym nieoczekiwanym momencie naszego życia. Dzięki niej mniej więcej wiem, co dzieje się z ludzkim ciałem po przejściu na drugą stronę, jeśli chodzi o kwestie pogrzebowe i czysto fizyczne. Książka pokazuje, że biznes pogrzebowy nie jest pozbawiony ludzi bez skrupułów, ale są też tacy, którzy szanują ciało człowieka także po śmierci. Doprowadzanie nieboszczyka do przyzwoitego wyglądu wymaga wielkiej wiedzy, umiejętności, ale i szacunku. Więc jeśli interesuje Was taki temat to zachęcam do przeczytania tej książki, bo można z niej naprawdę sporo wynieść.
Zbaczając z poważnego tematu, mam dla Was przyjemną komedię "Tammy". Główną rolę gra świetna Melissa McCarthy, którą bardzo lubię. Gra ona kobietę - posiadaczkę wielkiego pecha, która traci pracę w fast foodzie, a na dodatek odkrywa, że mąż ją zdradza. Postanawia więc wyruszyć w podróż, w której towarzyszy jej zakręcona, lubiąca sobie wypić babcia. W filmie nie brak zabawnych momentów, a wszystko za sprawą genialnej głównej aktorki. Początkowa scena w filmie, podczas której tytułowa Tammy jedzie autem i "nuci" sobie piosenkę lecącą w radio, przypomina mi mnie samą ;-)
Na koniec utwór pozytywny i relaksacyjny, czyli "We need love" w wykonaniu Treeshy i Denhama Smitha. Uwielbiam takie klimaty więc musiałam się tym utworem z Wami podzielić :)
Chciałabym polecić Wam jeszcze filmik, który w ostatnim czasie wzbudza wiele emocji. Nagrała go dziewczyna, która od kilku miesięcy publikowała w internecie swoje zdjęcia bez makijażu. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że boryka się ona z trądzikiem. W filmiku pokazane są komentarze, które otrzymywała po publikacji swoich zdjęć. Filmik pokazuje, że ludzie są nietolerancyjni i bezlitośni, ale też pokazuje, że pomimo wyglądu zewnętrznego każdy z nas jest piękny i wyjątkowy. Sama walczę z trądzikiem od wielu lat i wiem jakie myśli potrafi on wywołać w nas samych więc autorce tego filmiku należy się wielki szacunek, że poruszyła ten temat.
poniedziałek, 29 czerwca 2015
Tygodnik kulturalny...
Deszczowa pogoda w końcu postanowiła odpuścić więc zaraz idę się trochę powygrzewać na słonku. Wczoraj pobiłam swój rekord w jeździe jako kierowca: przejechane 600km w ciągu których miałam tylko jedną półgodzinną przerwę (sic!). Dlatego dzisiaj trochę leniuchuję i nadrabiam blogowe zaległości ;-)
Pewnie zauważyłyście, że lubię różnorodną muzykę poczynając od rapu, reggae, a kończąc na czymś mocniejszym. Dzisiejsza propozycja należy do tych łagodniejszych i trochę melancholijnych. To "How dare you" Steaming Satellites.
Nawiązując do powyższego utworu polecam Wam film, w którym możecie usłyszeć właśnie tę piosenkę. To "Mroczna dolina". To chyba pierwszy film produkcji niemieckiej i austriackiej, który przypadł mi do gustu. Jego akcja dzieje się w XIX wieku w małej austriackiej górskiej wiosce, do której przybywa nieznajomy wędrowiec, fotograf, który chce w wiosce przezimować. Nieznajomy jednak ma też inne plany wobec niektórych mieszkańców wioski. Film na pewno nie należy do tych komercyjnych, ale wg mnie jest on bardzo dobry: ciekawa fabuła, piękne krajobrazy, tajemniczość no i porządna muzyka.
Pozostając w nostalgicznym klimacie, polecam książkę "Kusiciel" A. J. Gabryela. Książka ma w sobie dużo z erotyka, ale nie tylko. To opowieść mężczyzny, który ulokował swoje wszystkie uczucia w kobiecie, której w ogóle nie powinien poznawać. Opisuje on w bardzo dokładny sposób sceny łóżkowe, ale i opisy jego uczuć nie są jałowe. Najlepiej będzie jeśli przytoczę Wam opis książki z okładki:
"Miałem w życiu wiele kobiet, zbyt wiele by je wszystkie tu wymienić. Zresztą większości z nich i tak nie pamiętam, a gdybym pamiętał to i tak nie chciałbym o nich pisać. Teraz w moim życiu jest Ona. Powinienem żałować że ją poznałem, lecz nie żałuję. Powinienem zapomnieć, a rozpamiętuję smak jej niebezpiecznie czerwonych ust, dotyk niecierpliwych dłoni, zapach jej podniecenia i to jak trudno było mi przy niej trzymać moją zachłanność na wodzy. Powinienem zapomnieć, a jestem opętany. Opętany pomimo tego, że obdarowywała mnie jedynie kłamstwami, że zniszczyła mój świat, że podjęła za mnie decyzję, że odebrała mi wszystko. Więcej niż wiedziałem że mam. Kiedyś łączyło nas wiele, dzisiaj łączą nas tylko sekrety. Do teraz wiedzieliśmy o nich tylko ona i ja. Do teraz."
Przypadło Wam coś do gustu? A może polecicie mi coś w podobnych klimatach do powyższych?
niedziela, 21 czerwca 2015
Tygodnik kulturalny...
Kolejny tydzień czerwca za nami, pora więc na podrzucenie Wam kilku poleceń kulturalnych, które umilą Wam niedzielny relaks. Kiedyś w ogóle nie sięgałam po polską literaturę, jednak ostatnio nadrabiam zaległości w tej dziedzinie. Obecnie najczęściej sięgam po książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, w które trochę się wkręciłam ;-) Ostatnio polecałam Wam serię "Zakręty losu", a dzisiaj polecam książkę "W szpilkach od Manolo" tejże autorki. To opowieść o kobiecie sukcesu, która jest trochę zakręcona i nieogarnięta. Kiedy pewnego dnia na jej miejscu parkingowym parkuje tajemniczy przystojniak, który okazuje się być jej nowym przełożonym, jej życie nabiera jeszcze większego zamętu. Książki tej autorki charakteryzują się sporą dawką uczuć, tajemnicą w tle, codziennymi dramatami i odrobiną sensacji. Wszystko to razem tworzy przyjemne historie, które czyta się jednym tchem, tak jak i w przypadku tej książki.
Pozostając w granicach naszej rodzimej twórczości polecam wam utwór Bednarka "Sailing". Nie od dziś wiecie, że bardzo go cenię za jego pozytywne podejście do muzyki, jego muzykę, a także jego zachowanie na koncertach. Dlatego polecam wsłuchać się w jego muzykę i sięgnąć po jego najnowszy album, który niedawno tez Wam polecałam ;-)
Film, który ostatnio obejrzałam to "Dzika droga" z Reese Witherspoon w roli głównej. Czytałam książkę na podstawie której powstał ten film i muszę powiedzieć, że zarówno film, jak i książka są na tym samym poziomie. Do tej pory jeszcze chyba nie widziałam, aby Reese Witherspoon nie grała ładnej i pustej blondynki. W tym filmie jest zupełnie inaczej, ponieważ gra ona dziewczynę z bagażem nieudanych życiowych doświadczeń, która wyrusza w samotną pieszą wędrówkę. Jej wyprawa ma być próba odnalezienia samej siebie i oczyszczenia się z negatywnych emocji, jakie przez wszystkie lata ją otoczyły. To spokojne i refleksyjne kino drogi, która skłania do zastanowienia się nad swoim życiem.
Postanowiłam też co jakiś czas porzucać Wam linki do artykułów czy zdjęć, które w ostatnim czasie mnie zainteresowały. Oto i one:
* Osobom planującym lub już mającym za sobą okres ciąży, polecam artykuł "Jak przetrwać ciążę? Poradnik dla mężczyzn". Ciąża jeszcze przede mną, ale w artykule i tak doszukałam się kilku damsko-męskich oczywistości, które autor trafnie ocenił.
* Patrząc na te zdjęcia aż chciałoby się podjąć zatrudnienie w biurze Google we Wrocławiu :-)
* Marzycie o wydaniu książki, ale myślicie, że jest to nierealne i dobijają Was niepowodzenia? Nie przejmujcie się tym, ponieważ wielu światowej sławy pisarzy musiało przejść tą samą drogą co Wy, a ich książki były nawet kilkadziesiąt razy odrzucane przez wydawnictwa, zanim stały się światowymi bestsellerami.
niedziela, 14 czerwca 2015
Tygodnik kulturalny...
Witajcie!
Weekend zaliczam do tych udanych ze względu na piękną pogodę i przyjemny relaks z Mężusiem. Niestety jutro trzeba wracać do rzeczywistości. Jak co tydzień przygotowałam dla Was kilka poleceń kulturalnych. Lubię czytać takie posty u innych, bo zawsze coś wpadnie mi w oko, a czasami nie mam czasu na wynajdywanie filmów, książek czy muzyki. Mam nadzieję, że jakoś korzystacie z tego, co Wam tu polecam ;-)
Na początek coś lekkiego, zabawnego i przyjemnego, czyli komedia "The DUFF". To historia młodej dziewczyny, która uświadamia sobie, że jest pośmiewiskiem dla rówieśników i jest tzw. duffem. Postanawia zmienić coś w swoim życiu, jednak najpierw musi trafić na samo dno szkolnego upokorzenia, aby móc potem się od niego odbić. Ogólnie komedia jest w porządku, ale nie wszyscy lubią oglądać w filmie nastoletnie problemy więc pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu. Mimo to na tzw. odmóżdżenie może być ;)
Kolejna propozycja to moja ulubiona polska pisarka, czyli Agnieszka Lingas-Łoniewska i jej cykl książek "Zakręty losu". To historia braci Borowskich, z których jeden jest tym dobrym i poukładanym facetem, a ten drugi jest na bakier z prawem i całym otaczającym go światem. Ich drogi przecinają się w najmniej przyjemniejszych momentach, a działania jednego, odbijają się negatywnie na tym drugim. Do tego dochodzą sprawy miłosne, trochę niebezpieczny momentów, przez co te książki czyta się jednym tchem. Nie raz pisałam, że uwielbiam książki tej autorki więc nie mogłam przejść obojętnie obok tej serii. Jedyne moje zastrzeżenie co do tych książek, to ich słabe okładki. Ale przecież książki nie ocenia się po okładce więc czytajcie ;-)
Na koniec klasyka polskiego rapu czyli O.S.T.R i utwór "Lubię być sam". Uwielbiam tego człowieka za jego świetną muzykę i genialne teksty. Słucham go od niepamiętnych czasów i pewnie jeszcze długo nie przestanę. Ponad to mocno trzymam kciuki za jego walkę z chorobą i mam nadzieję, że jeszcze przez długie lata będzie sprawiał radość swoją twórczością.
Na koniec kilka fotek z mijającego tygodnia :)
1. Relaks z książką i dobrym piwkiem.
2. Taki miły prezencik od kocicy :)
3. Letnie mani.
4. Kocurek zawsze znajdzie sobie odpowiednie miejsce do spania :-)
niedziela, 7 czerwca 2015
Tygodnik kulturalny...
Witajcie!
W piątkowym poście zachwalałam piękną, letnią pogodę, a dzisiaj nastąpiło jej załamanie: ochłodzenie, deszcz, burza. W takim dniu jak dziś najchętniej leżałabym do góry brzuchem i się relaksowała. W związku z tym mam dla Was kilka poleceń kulturalnych, aby cotygodniowej tradycji stało się za dość ;-)
Pierwsze miejsce to lekka i zabawna, typowo amerykańska komedia, czyli "Dzień z życia blondynki". Dobrze obiecująca prezenterka telewizyjna, która marzy o większej popularności wybiera się z przyjaciółkami na imprezę suto zakrapianą alkoholem. Jak to bywa w przypadku tego typu amerykańskich imprez, kobieta budzi się w łóżku poznanego poprzedniego wieczora barmana, z którym spędziła upojną noc. Wymykając się cichaczem z jego mieszkania i próbując dostać się na czas na planowane nagranie. Niestety po drodze spotykają ją liczne zabawne i absurdalne przygody, jak to w życiu blondynki bywa.
Kolejna propozycja to nowość muzyczna od Kleszcza i Lilu, czyli "Spacer". Teledysk, jak i utwór są dość klimatyczne i ostatnio bardzo często ten kawałek leci z moich głośników.
Ostatnia propozycja to książka "Motylki" Laurie Halse Anderson. To relacja z życia młodej anorektyczki, która dokładnie opisuje jak czuje się w swoim ciele i jak walczy z otoczeniem i sama ze sobą. Książka do wesołych nie należy, ale czasem lubię sięgnąć po coś w takim dramatycznym stylu.
To by było na tyle z moich cotygodniowych poleceń kulturalnych. Dajcie znać czy coś Wam przypadło do gustu. Oczywiście Wasze propozycje dla mnie są mile widziane ;-)
niedziela, 31 maja 2015
Tygodnik kulturalny...
Niedziela to czas błogiego relaksu, a dla mnie oznacza to przede wszystkim słuchanie ulubionej muzyki, obejrzenie ciekawego filmu i przeczytanie interesującej książki. Dlatego jak co tydzień mam dla Was garść poleceń kulturalnych. Na pierwszym miejscu znajduje się utwór Natalii Nykiel, którą co niektórzy mogą kojarzyć z programu "The Voice of Poland". Utwór "Bądź duży" z powodzeniem wpada w ucho i nie może z niego wylecieć. Dziewczyna kroczy własną ścieżką muzyczną i to mi się w niej bardzo podoba. Jej muzyka jest energiczna, pozytywna i z sensem. Polecam.
Książka, którą mogę Wam polecić to "Milcząca siostra" Diane Chamberlain. Kiedy ojciec głównej bohaterki nagle umiera, dziewczyna musi uporać się ze sprzedażą rodzinnego domu i uporządkowaniu rodzinnych spraw. Jej starszy brat, który ma za sobą trudną przeszłość, nie chce jej w tym pomóc, a na dodatek ciągle wisi nad nią pamięć o siostrze, która ponad dwadzieścia lat temu popełniła samobójstwo. Chcąc uporać się z ranami z przeszłości odkrywa, że wszystko co do tej pory sądziła o swojej rodzinie to kłamstwa, z którymi trudno sobie poradzić.
Film, który może przypaść Wam do gustu to "Dawca pamięci". To wizja fikcyjnego świata bez wad, w którym ludzie pozbawieni są wszelkich ludzkich uczuć i pojęć: miłości, szczęścia, wojny, głodu, wyboru, bólu. Każdy w społeczeństwie ma określoną rolę, której musi się bezwzględnie trzymać. Wszelkie odstępstwa od normy zostają zduszone już w zarodku. Młodemu chłopakowi zostaje przydzielona odpowiedzialna rola odbiorcy wspomnień. Rozpoczyna szkolenie pod okiem starszego człowieka, który będzie przekazywał mu całą swoją wiedzę i wspomnienia. Tym samym zdobywa całkiem nowe i oszałamiające doświadczenia, które całkowicie zmieniają jego postrzeganie na świat.
Mam też dosłownie kilka zdjęć z mijającego tygodnia, bo jakoś nie mam wyrobionego nawyku żeby wszystkiemu dookoła robić zdjęcia ;-)
1. Testowanie pereł piorących Perlux idzie pełną parą.
2. W końcu udało mi się spróbować nowego Somersby.
3. Takie mani mam obecnie na paznokciach.
4. Koci relaks :)
niedziela, 24 maja 2015
Tygodnik kulturalny...
Witajcie!
W poprzednim tygodniu nie udało mi się zamieścić posta z poleceniami kulturalnymi, dlatego dzisiaj nadrabiam zaległości. Na pierwszym miejscu musiał znaleźć się najnowszy album Bednarka "Oddycham". Płyta jest energetyczna, każdy utwór przypadł mi do gustu i od kilku dni ciągle słychać głos Kamila w moich głośnikach. Wiem, ze ma on tyle samo zwolenników co i przeciwników, ale dla nie jest on bardzo pozytywną osobą, posiadającą pasję, którą potrafi dzielić się z innymi. Udało mi się dwa razy być na jego koncercie więc kto kiedyś słuchał go na żywo, ten wie o czym piszę ;-)
Kolejna propozycja to cykl książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "Łatwopalni". Składa się ona z trzech tomów: Łatwopalni, Przebudzenie, Wybaczenie. Autorka łączy w nich losy ludzi, którzy mają za sobą różne nieciekawe przejścia, ale próbują zapomnieć o przeszłości i budować swoją nową przyszłość. Czasami im się to udaje, a innym razem nadal muszą walczyć z różnymi problemami. Osobiście jestem wielbicielką książek tej autorki więc musiałam Wam je polecić ;-)
Wstyd się przyznać, ale w tym tygodniu nie obejrzałam żadnego filmu. Albo nie miałam na to czasu, albo miałam do przeczytania jakąś książkę. Dlatego chciałabym polecić Wam kanał pewnej vlogerki, która robi zabawne i ironiczne filmiki o naturze ludzkiej, w których możemy znaleźć sporo prawdy :-)
Chciałabym Wam także przypomnieć o moim urodzinowym konkursie, w którym możecie brać udział do jutra do północy :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



















