Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2015

Woda toaletowa Secret Fantasy Avon...

Witajcie!


Przez kilka ostatnich dni byłam trochę zabiegana, ale na szczęście dzisiaj znalazłam chwilę wolnego czasu na naskrobanie jakiegoś posta. Mam więc dla Was recenzję wody toaletowej, która od jakiegoś czasu towarzyszy mi na co dzień. To Secret Fantasy z Avonu. Jak wiecie uwielbiam słodkie zapachy i ten właśnie do takich należy. Zwolenniczkom klasyki i elegancji raczej nie przypadnie do gustu ;-)



Nuty zapachowe:
* nuta głowy: jabłko, truskawka, świeży akord,
* nuta serca: jaśmin, frezja, bez,
* nuta bazy: ambra, białe piżmo, drzewo sandałowe.

 

Jak widzicie w Secret Fantasy zamknięto sporo słodkich aromatów, które razem tworzą słodką i dziewczęcą mieszankę. Flakon perfum należy do tych słodkich buteleczek, które pewnie niejedna nastolatka chciałaby mieć na swojej półce. Zamiast zwykłej zatyczki jest zawleczka z kluczykiem, która mi kojarzy się z odbezpieczaniem granatu ;) Zapach jest naprawdę słodki, jednak po kilkunastu minutach traci na swojej mocy i staje się delikatny i subtelny, dlatego używam go praktycznie codziennie. Charakteryzuje się owocowymi i kwiatowymi nutami, dlatego z pewnością nie wszystkim przypadnie do gustu. Jego trwałość jest w porządku, jak na perfumy z tzw. niższej półki. Kupiłam go w promocji za ok. 25 zł i z tego co kojarzę, to teraz jest w podobnej cenie i nawet skusiłam się na kolejną jego buteleczkę. Jeśli lubicie takie słodkie, dziewczęce zapachy, to Secret Fantasy może przypaść Wam do gustu. Wiem, że jeszcze jest w wersji niebieskiej, ale jej jeszcze nie miałam. Lubicie takie słodkie perfumy? Czy wolicie coś cięższego?

 

wtorek, 30 grudnia 2014

Kakaowy krem do rąk Avon Care...

Witajcie!

Jak minęły Wam święta? Bo mi bardzo spokojnie i w sumie to w tym roku niezbyt poczułam magię tych świąt... Teraz mamy śnieg za oknem więc zima już bardziej przypomina zimę :) Kiedy na dworze robi się zimno nasze dłonie potrzebują jeszcze większej ochrony. Co prawda moje dłonie nie sprawiają mi żadnych większych problemów jednak krem do rąk to chyba mój kosmetyk nr 1, jeśli chodzi o pielęgnację. Wiem, że niektórzy rzadko używają kremów do rąk, jednak ja używam ich cały okrągły rok i schodzą u mnie najszybciej. Nie wyobrażam sobie nie pokremować dłoni po ich umyciu. To taki mój mały nawyk. Dzisiaj więc mam dla Was recenzję kremu, który w ostatnim czasie bardzo przypadł mi do gustu. To Regenerująco-odżywczy krem do rąk Avon Care.


Krem zamknięty jest w miękkiej, plastikowej tubce o pojemności 100 ml. Tubka stoi do góry nogami więc bez problemu wydobędziemy z niej odpowiednią ilość kosmetyku. Konsystencja kremu jest lekka i nietłusta, co sprawia, że krem szybko się wchłania. Zapach kremu  jest typowo kakaowy, jednak nie jest to taki słodki zapach, który może drażnić i przeszkadzać. Przez jakiś czas pozostaje on na dłoniach, co mi bardzo odpowiada. Pomimo swojej lekkości, krem jest treściwy, dzięki czemu dobrze nawilża skórę dłoni, pozostawiając ją miękką, odżywioną i nawilżoną.


Dawno nie sięgałam po kremy z Avonu, jednak ten egzemplarz umocnił mnie w przekonaniu, że czasami warto sięgnąć po coś tańszego i mniej popularnego i nie spotka się to z zawodem. Mi ten krem bardzo przypadł do gustu i mam już jeden podobny krem z Avonu w zapasie, a kolejny zamówiłam ;-) Ten krem kosztował mnie na promocji bodajże 3,99zł/100 ml więc cena jest bardzo zachęcająca, a i jakoś jest jak najbardziej zadowalająca. Do tego w jego składzie znajdziemy olej z pachnotki, olej makadamia, masło kakaowe, oliwę z oliwek.


Podsumowując krem ten spełnił moje oczekiwania. Mimo jego niskiej ceny i różnych opinii o kosmetykach marki Avon, nie zawiodłam się na nim, a wręcz przeciwnie. Polubiłam go za jego dobre nawilżenie, przyjemny kakaowy zapach, dobrą wydajność i niską cenę. W sumie to ten krem mogę zaliczyć do moich grudniowych ulubieńców kosmetycznych :-)